Test lampki Knog Plus

Kiedy nadszedł czas zakupu kolejnej tylnej lampki rowerowej postanowiłem, że tym razem będzie to bardzo przemyślany zakup, który sprawdzi się na wielu frontach oraz posłuży długo. Zakupu dokonywałem z myślą o poruszaniu się po mieście, gdzie dominującą częstotliwością są dojazdy do pracy. Wbrew pozorom wybór nie jest łatwy ale……..na rynku pojawił się Knog Plus, lampka stworzona z myślą o mnie ;)

Na początku chciałbym przedstawić krótko czego chciałem uniknąć i jakich modeli nie brać pod uwagę z racji znikomej przydatności do użytkowania. Myślę że taki zarys jest konieczny do właściwej oceny testu oraz kryterium wyboru właśnie tego modelu. Dodam tylko iż nie mam możliwości pozostawienia roweru na czas pracy w ciepłym miejscu, tylko niestety zbiera wszystkie możliwe czynniki atmosferyczne.

Z doświadczenia, nie brałem pod uwagę:

  • wersji na baterię – era kiosków się skończyła, zresztą obecnie Ruch właśnie upada.
  • mocowania tylko na oring – zeszłej zimy często mi pękały podczas zabierania lampki ze sobą.
  • plastikowych elementów mocujących – po najechaniu na dziurę lampka mi odpadła.
  • tanich marketowych – plastik matowieje, szybko spada widoczność.
  • tych co mają tylko 2 tryby świecenia z czego jeden to bardzo szybko migający (trzeba pamiętać też o kierujących, a takie silne błyski o dużej częstotliwości naprawdę irytują)

Mając to wszystko na uwadze śledziłem rynek. Poszukiwania zwieńczyło odkrycie nowej propozycji od Knoga, mianowicie modelu Plus. Długo się nie zastanawiając dokonałem zakupu i czekałem na kuriera. Obecnie zrobiłem z lampką ok 200km na rowerze oraz kilkanaście godzin innych aktywności i z czystym sumieniem muszę przyznać że się nie zawiodłem…..a nawet miło zaskoczyłem!.

Knog Plus często sprzedawany jest w zestawie – lampka tylna i przednia, stąd można domyślić się pochodzenia nazwy. Ja wybrałem tylko wersję na tył. Dość szybko dotarła do mnie, w skromnym opakowaniu ze sztywnego kartonu z narysowanymi najważniejszymi informacjami. Dawno nie widziałem takiego minimalizmu. Osobiście byłem pozytywnie zaskoczony, gdyż zawsze i tak wyrzucam opakowania a szkoda zaśmiecania środowiska. Tutaj mamy tylko kartonik, bez foli czy plastików. W zestawie mamy dwa oringi o różnej długości, uchwyt mocujący oraz samą lampkę. Lampka była wstępnie naładowana, więc po 20 sekundowym montażu można ruszać w drogę!.

Lampka ma sporo zalet:

1. Mocowanie

uchwyt mocujący do sztycy przyczepiamy za pomocą jednego z dwóch dostępnych oringów. Trwa to dosłownie chwilę a dzięki temu iż lampka waży zaledwie 13 gram (realna waga mojej lampki) pewnie trzyma się na swoim miejscu. Uchwyt jest minimalistyczny i tylko nieznacznie odstaje od sztycy. Zawiera w sobie magnes, dzięki któremu mocujemy lampkę – genialna sprawa! Dzięki temu nie muszę martwić się o pękający plastik na mrozie czy utrudnione dojście w rękawiczkach do plastikowej dźwigienki zwalniającej lampkę. Trzyma się pewnie, a przy zakładaniu słychać fajny „klik”. Uchwyt jest tak mały a lampka waży niewiele, dlatego zwiększa się możliwość zastosowań. Nie musimy przyczepiać jej tylko i wyłącznie do sztycy! Knog bardzo dobrze czuje się na tylnych widełkach, na kasku a nawet na szelkach dla psa. W zależności od tego jaki model kasku posiadamy, możemy albo zamocować na otworach wentylacyjnych, albo z tyłu wykorzystując element regulacyjny. Wszystko trzyma się dobrze i zdecydowanie poprawia naszą widoczność.

2.  Konstrukcja lampki

Sama konstrukcja jest bardzo przemyślana. Trzeba docenić szczególnie dwa rozwiązania. Pierwsze to sposób ładowania lampki. Producent od razu dał nam usb, dlatego aby ją naładować nie potrzebujemy żadnego dodatkowego kabelka. Od razu wpinamy całą lampkę do portu i rozpoczyna się ładowanie. Przy poruszaniu się po mieście jest to dodatkowa zaleta. Kiedyś pamiętam że jak wyczerpała mi się lampka, to szukałem w kawiarniach osoby, która użyczyła by ładowarkę od telefonu (micro-usb), teraz jest to zupełnie zbędne. Potrzebujemy komputer, powerbank czy adapter od ładowania np. telefonu. Niektóre autobusy (np. w Bydgoszczy) mają nawet ładowarki usb na pokładzie, a w Etno Cafe można otrzymać powerbank, gdyż mają kilka dla klientów! Druga zaleta to lampka jest takiej konstrukcji iż jednocześnie jest klipsem, więc możemy zamocować ją na różnych częściach garderoby. Gdy wybieramy się na spacer, możemy zahaczyć o kieszeń spodni aby zwiększyć swoją widoczność. Podczas biegania możemy zaczepić z tyłu o skarpetkę lub o szelkę plecaka. Zastosowań jest sporo, co dla mnie jest niewątpliwą zaletą, gdyż mogę korzystać z niej nie tylko na rowerze, oraz mogę użyczyć innej osobie w domostwie przy wyjściu z domu.

3. Tryby świecenia

Jest z czego wybierać. Firma dała nam możliwość wybrania jednego z pięciu dostępnych. Począwszy od tryby stałego, aż po dość szybko migające. Zaletą jest to iż nawet tryb migający, nie jest bardzo irytujący, gdyż nie ma przesadzonej częstotliwości. Dzięki trybom decydujemy również o długości świecenia, gdyż lampka zapewnia od 2 do 40h jasności. Przetestowane przeze mnie czasy zgadzają się z deklaracją – nie przetestowałem tylko ostatniego trybu, zapewniającego 40h świecenia, gdyż w międzyczasie z przyzwyczajenia doładowywałem ją. Dodatkową zaletą jest pamięć ostatniego wyboru. Dzięki temu na drugi dzień przy włączeniu nie musimy klikać tylko od razu mamy ustawiony ostatni nasz wybór – bardzo praktyczne rozwiązanie!

4. Przycisk

Na uwagę zasługuje również przycisk służący do uruchomienia. Niby kwestia oczywista, ale muszę przyznać że chodzi nad wyraz miękko, a w celu włączenia czy wyłączenia wystarczy przytrzymać dosłownie chwilę. Nie ma mowy o mocowaniu się z nią nawet w zimowych rękawiczkach.

5. Światło

Do dyspozycji oddano nam 20 lumenów i pionową powierzchnię świecącą. Dodatkowo widoczność jest z kąta większego niż 180 stopni. Przy miejskich zastosowaniach są to wartości w zupełności wystarczające. Światło jest w moim odczuciu wystarczająco widoczne, aby możliwe było bezpieczne poruszanie się po ulicach. Należy pamiętać iż lampka to dodatek do bezpieczeństwa gdzie na pierwszym miejscu jest zasada ograniczonego zaufania i myślenie podczas jazdy.

Czy są jakieś minusy?

Jak są plusy, to są i minusy:) Mimo iż producent nazwał tak produkt, dostrzegłem jeden minus. Lampka nie informuje nas o poziomie naładowania. Nie jesteśmy w stanie sprawdzić ile zostało nam zapasu. Owszem, kiedy kończymy jazdę a lampka posiada małą ilość naładowania, to tuż po jej wyłączeniu przez parę sekund świeci się czerwona dioda sygnalizująca zbliżający się koniec…...jednak jest to stanowczo za mało. W skrajnej sytuacji, podczas długiej jazdy nie zobaczymy tej sygnalizacji (jest tylko tuż po wyłączeniu) tylko lampka nam zupełnie zgaśnie i nie da się uruchomić bez naładowania. U mnie pełne ładowanie trwało 2:15.  Jednak przy moim stylu użytkowania nie obawiam się wyładowania, gdyż z automatu często doładowuję w pracy lampki na usb. A mając świadomość dłuższej jazdy, zawsze możemy ustawić tryb 40h.

Osobiście uważam iż lampka jest godna bycia w zasobach każdego z nas. Z racji tego iż można dostosować ją indywidualnie do potrzeb, jest produktem nad wyraz uniwersalnym. Podczas poruszania się po oświetlonych ulicach miast, gdzie mamy dostępną sieć ścieżek rowerowych spokojnie może być używana jako główna i jedyna tylna lampka. W przypadku poruszania się często po drogach lub w obszarach poza miastem, może wylądować na tylnych widełkach np. szosy albo na kasku co zdecydowanie zwiększy nasze bezpieczeństwo. W przypadku kiedy przeplatamy zimowy trening biegami, posłuży równie dzielnie z tyłu na naszej skarpetce. Tylko nasza fantazja ogranicza jej zastosowania, gdyż możemy przyczepić nawet do szelek psa i zapewnić mu widzialność.

Przy cenie w okolicach 60zł dostajemy dobrze wykonany solidnie wyglądający produkt, o szerokich zastosowaniach i z wieloma plusami. Mam nadzieję że przetrwa u mnie nie jeden sezon i przyczyni się do zwiększenia bezpieczeństwa, zarówno jako główne tylne źródło jak i wspomaganie ;)

Komentarze
(2)
Grzegorz K
22-11-2018
Ten artykół bardzo mnie zaintrygował do głębokich przemyśleń . Opis tej lampki jest koherentny i motywuje do posiadania tego artykułu z uwagi na solidność wykonania i bezpieczeństwo swoje i innych użytkowników dróg , ścieżek rowerowych . Oceniam na duży plus
Grzegorz K
22-11-2018
Duży plus za przystępny artykuł -lampka interesująca
Dodaj komentarz