Nie ma wyboru… tam trzeba pojechać!

Nie ma wyboru… tam trzeba pojechać!

Zastanawialiście się kiedyś jakie jest najpiękniejsze miejsce do uprawiania kolarstawa? A może nawet nie uprawiania ale do spędzenie kilku godzin na rowerze samemu lub najlepiej w towarzystwie przyjaciół lub znajomych?

Ja, podobnie jak kilku moich przyjaciół też się nad tym zastanawialiśmu, bo jeśli masz zaledwie kilka dnia urlopu to chcesz je spędzić w ciekawym i fajnym miejscu, które pozwoli nacieszyć się kolarską wolnością i da poczucie bezpieczeństwa podczas długich tras.

 

Nasz wyjazd planowaliśmy już dość dawno i poczatkowo tą miejscówką miał być Insbruck. Dobrze się składało bo pod koniec września miały się tam odbywać Mistorzstwa Świata w kolarstwie a zobaczyć taką imprezę z bliska to byłoby coś!

Problem jednak był taki, że tam już dość wysoko a ekipa szykowała się raczej na spokojne objazdy. Niewiadmomą była też pogoda a ta w górach zmienia się szybko a przy trudnych warunkach ciężko się zjeżdża z dużych wysokości. 

 

Problem z wyborem miejsca szybko się rozwiązał po majowym pobycie jednego z naszych znajomych, który odwiedził Torbolle tuż nad jeziorem Garda. Kilka zdjęć i opowieści nie pozostawiało złudzeń – to musi być nasza miejscówka na najbliższy wypad.

Pod koniec września nasza ekipa w sile kilkudziesięciu kolarzy amatorów ruszyła do Włoch. To co tam zobaczyliśmy przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.

Nie będę się długo rozpisywał, bo zdjęcia na pewno wielu zachęcą do odwiedzin tego miejsca.

Dodam tylko, że warto tam jechać bo:
- jest tam zwykle bardzo ładna pogoda
- są tam świetnie oznakowane ścieżki rowerowe – szosowe i mtb
- każdy może zaopatrzyć się w darmowe mapki i przewodniki
- hotele, ich obsługa i wszyscy mieszkańcy są bardzo przychylni dla wszelkiej maści rowerzystów
- wszędzie mamy serwisy i wypożyczalnie rowerów każdego typu
- możemy zjeżdżać i podjeżdżać do woli – na ścieżkach można znaleźć np. podjazd o nachyleniu 20%!
- możne tam spotkać zawsze całe mnóstwo pasjonatów kolarstwa z całego świata
- mamy tam piękne widoki praktycznie na każdym kilometrze przejeżdżanej trasy
- osoby bez roweru mogą tam również spędzić bardzo ciekawie czas, korzystając z innych atrakcji takich jak żeglarstwo, nurkowanie czy wspinaczka
- dla chętnych dodatkowych wrażeń jest tam mnóstwo ciekawych zabytków - do zwiedzenia są piękne miasteczka, takie jak Torbole, Riva del Garda, Arco i Dro, mniejsze jeziora, jak Lago di Cavedine z przyległymi winnicami, Lago di Toblino z zamkiem czy Lago di Tenno z malowniczą wioską Canale i wodospadem Varone.
- noclegi są bardzo zróżnicowane cenowo więc każdy może tam znaleźć pokój na odpowiednim poziomie
- można korzystać z restauracji lub gotować sobie samemu, zakupy nie są problemem bo są sklepy i markety
- podają tam znakomitą pizzę i makarony w każdym wydaniu
- po całym dniu na rowerze nawet włoskie lub niemieckie piwo potrafi smakować jak nasze ulubione polskie

Jeśli kolarski raj istnieje to moim zdaniem jest on dokładnie nad Gardą.

Tam trzeba pojechać.

Przydatne linki:
https://www.gardatrentino.it/en/Outdoor-Lake-Garda/
https://www.visittrentino.info/pl/odkryj-trentino/miejscowosci-turystyczne/riva-del-garda_md_271
https://www.visittrentino.info/pl/artykuly/wakacje-nad-jeziorem/rowerem-nad-jeziorami

Komentarze
(0)
Dodaj komentarz