Bezpieczeństwo kolarzy

Bezpieczeństwo kolarzy

Słów kilka o bezpieczeństwie kolarzy czyli jak Ty kierowcy tak kierowca Tobie ...

Dziś chciałem się z Wami podzielić swoimi opiniami na temat bezpieczeństwa na drodze, szczególnie podczas naszych treningów, wypadów, ustawek kolarskich na szosie. Nie ukrywam, że inspirację do tego dała cała masa tragicznych wypadków, które zdarzył się od razu na początku sezonu rowerowego, kiedy to tłumnie wyjechaliśmy na rowery, również całymi rodzinami.

Ja jeżdżąc już od wielu lat, głównie sam,mam wiele obserwacji dotyczących tego tematu i generalnie wiem, że trzeba być bardzo ostrożnym. Sam jestem kierowcą i staram się za każdym razem być bardzo ostrożnym mijając czy też wyprzedzając kolarzy. Niestety cała masa kierowców nie ma większego poszanowania dla kolarzy.

Niby kodeks drogowy reguluje dość dokładnie obowiązki kierowców wobec rowerzystów i na odwrót ale rzeczywistość jest taka, że niewielu to wykorzystuje na co dzień.

Mój kodeks bezpieczeństwa to kilka ważnych punktów, które warto przestrzegać:

1. podstawowa zasada - sam dbam o swoje bezpieczeństwo 

  • nie licz, że ktoś zachowa odstęp
  • nie licz, że ktoś wpuści Cię przed siebie 
  • nie licz, że ktoś Ci ustąpi

2. zawsze staram się wyjechać poza miasto lub na trasy, gdzie ruch samochodowy jest możliwie mały

3. cały czas patrzę na to co się dzieję i za kierownicą roweru jestem też kierowcą samochodu

4. przestrzegam przepisów ruchu drogowego

5. szczególnie zwracam uwagę na samochody dostawcze - kierowcy tych aut ciągle się śpieszą...

6. nigdy nie jadę przy krawędzi jezdni - wtedy większość próbuje Cię wyprzedzić nawet wtedy kiedy jadą samochody z naprzeciwka. Kilkanaście centymetrów zawsze daje Ci możliwość zjechania na prawo jak poczujesz auto "na plecach"

7. zawsze dziękuję za uprzejmość lub cierpliwość kierowców - wystarczy pomachać :) 

8. mam kask i możliwie jaskrawy strój - z uwzględnieniem kolarskiej stylówy oczywiście 

9. sygnalizuję, że jestem na drodze wyjeżdżając bliżej środka jezdni kiedy widzę, że z naprzeciwka ktoś ma zamiar rozpocząć manewr wyprzedzania 

10. Ostatnią, moją 10 zasadą jest to, że kłaniam się przydrożnym kapliczkom i krzyżom... tak na szczęście :)

Przestrzeganie tych zasad, póki co uchroniło mnie przed poważniejszymi sytuacjami ale wiem, że skupienie i uwaga muszą towarzyszyć mi podczas każdego wyjazdu na szosą. Każdego dnia może się coś zdarzyć ale wiem, że najważniejsze aby samemu się bardzo mocno pilnować. 

Wszelkiego rodzaju akcje prowadzone celem budowania świadomości wśród kierowców i kolarzy, zagrożeń w ruchu drogowym oraz zasad uprzejmości są na pewno ważne ale nie wierzę, że dają one jakieś większe rezultaty.

Oczywiście przychodzą one zwykle wtedy kiedy dojdzie już do nieszczęścia...

Uważajmy i nie dajmy sobie zrobić krzywdy a każdy trening i każdy przejechany kilometr będzie dla nas cudownym doznaniem, którego przecież tak bardzo potrzebujemy każdego dnia.

 

Skarpetki HETMAN (czarno-żółte) Skarpetki HETMAN (czerwono-białe)
24 zł 24 zł
 
Komentarze
(2)
Cezar
09-05-2018
PRAWDA. Nie dajmy się zabić ani skrzywdzić. Mamy przecież do kogo wracać..
Barts78
10-05-2018
Ja jeszcze jeżdżę ciągle z włączonym pulsującym tylnym światłem dość mocne bo ma aż 100 lumenów
Dodaj komentarz